Header

„We mgle czasów”, czyli dzieło totalne

26 lutego 2014 | Wprowadzony przez gk w Książki

Powieść „We mgle czasów” Antonia Muñoz Moliny to jedno z tych arcydzieł, które można zabrać na bezludną wyspę bez obaw, że nas znudzi przy drugim czy trzecim czytaniu. Po tej lekturze ma się nieodparte wrażenie, że nic więcej o człowieku powiedzieć się po prostu nie da. Premiera 5 marca 2014 r.

Jest jeden z ostatnich dni października 1936 roku. Ignacio Abel, znany architekt, socjalista, przypłynął właśnie z Madrytu do Nowego Jorku. W pociągu do Burdon College, gdzie ma zostać profesorem, wspomina i usiłuje uporządkować swoje całe, blisko pięćdziesięcioletnie życie. Nie jest w dobrej formie, uciekł z ukochanego kraju i miasta przed krwawą wojną domową, pozostawiając w Europie żonę i dzieci, których… chciał pozostawić.  Dlaczego? Czy spotka jeszcze Judith, największą miłość swego życia?

Tak najkrócej można streścić tę ponad osiemsetstronicową powieść, podobnie jak można to uczynić ze słynnym cyklem powieściowym Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu”. Porównanie do Prousta nie jest bezzasadne. „We mgle czasów” to dzieło totalne: o wszystkim, wyjątkowo kunsztowne, choć przecież nietrudne w odbiorze, gdy wejdzie się w rytm długich fraz, a wciągają nas od razu.

Powieść Muñoza Moliny to z jednej strony zachwycająca, wielostronna panorama czasów, w jakich się rozgrywa, z sugestywnym portretem nagłej katastrofy, do jakiej nie sposób się przygotować (w tym przypadku jest to hiszpańska wojna domowa), i z próbą zrozumienia Hiszpanii w ogóle, opisanej przez cytowanego tu Ortegę y Gasseta jako kraj projektów, które legły w gruzach.

Z drugiej strony to wyjątkowo subtelna mapa ludzkiej natury, niezmiennej bez względu na epokę. Opowieść o dojrzewaniu, młodzieńczych ideałach temperowanych w dorosłości i o miłości – innej w małżeństwie i innej poza nim („We mgle czasów” wprowadza jeden z najdokładniej przeanalizowanych romansów we współczesnej literaturze, ze wszystkimi konsekwencjami, to właściwie książka w książce), opowieść o niepokojach codzienności oraz tych egzystencjalnych, tkwiących w nas nawet w chwilach szczęścia. O tym, że honoru nie należy nadmiernie sprawdzać, a cierpienie raczej pozbawia nas godności niż uszlachetnia.

Ważna jest absolutna precyzja. Nic co rzeczywiste nie jest nieokreślone – pisze Molina, charakteryzując swego bohatera, Ignacio Abla, patrzącego na świat okiem architekta dążącego do perfekcyjnego złożenia wszystkich elementów. Z taką samą precyzją i konkretnie autor konstruuje tę książkę. Znajdziemy tu zarówno niemal eseistyczną wiwisekcję powodów i przebiegu hiszpańskiej wojny jak zupełnie niemelodramatyczną historię samobójczej próby zdradzonej żony Ignacia, Adeli. Obok wręcz filmowo dokumentalnych opisów Madrytu i rzeczywistości amerykańskiej lat 1930., przeczytamy o bólu rozstania i sensie istnienia, jaki nieoczekiwanie nadają nam dzieci.

Błyskotliwe refleksje idą tu o lepsze z niezapomnianymi, pełnokrwistymi bohaterami, by wspomnieć tylko kochankę Ignacia, Judith Biely, amerykańską, wyemancypowaną Żydówkę, pracującą w Europie, czy tragiczną postać profesora Rossmana, niemieckiego uciekiniera przed faszyzmem, zabitego na madryckiej ulicy. Utrata czy słabość wiary nie eliminują oczekiwania na cud – pisze o nich wszystkich, o nas wszystkich, Muñoz Molina. Ogólne konstatacje nie przysłaniają subtelnie smakowanych detali: listów i filiżanek, fotografii czy starych zabawek, bo rzeczy najbardziej ulotne potrafią długo trwać, odporne na porzucenie, a nawet fizyczne zniknięcie tego, kto trzymał je w rękach.

- – - -

Antonio Muñoz Molina zaliczany jest do największych pisarzy hiszpańskich ostatniego półwiecza. Urodził się w Úbeda (Jaén) w 1956 r. studiował dziennikarstwo w Madrycie i historię sztuki w Grenadzie. Początkowo publikował artykuły w lokalnych dziennikach. Później opublikował je w kilku tomach. W 1986 roku wydał pierwszą powieść „Beatus Ille” (nagroda Ikara), a rok później „Zimę w Lizbonie”, za którą został uhonorowany Państwową Nagrodą Literacką i Nagrodą Krytyki. Kolejne powieści Muñoza Moliny spotkały się z równie znakomitym przyjęciem krytyki i czytelników, otrzymując wiele prestiżowych wyróżnień w tym Nagrodę Krytyków (Premio de la Crítica), Narodową Nagrodę Beletrystyki (Premio Nacional de Narrativa) oraz nagrodę Premio Planeta. W jego powieściach dostrzec można wpływ Marcela Prousta i Juana Carlosa Onettiego. W Polsce wydano m.in. „Jeźdźca polskiego”, „Nieobecność Blanki”, „Carlotę Fainberg”, „Beltenebros” i „Wiatr księżyca”. Od 1995 roku pisarz jest członkiem Królewskiej Akademii Hiszpańskiej. Obecnie mieszka w Madrycie i w Nowym Jorku.

(na podstawie informacji Świata Książki)

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>